Samoakceptacja – podstawa zdrowego myślenia

Pierwszym punktem zdrowego ciała i ducha jest samoakceptacja. Byśmy mogli dokonać jakichkolwiek zmian w naszym życiu, musimy najpierw powiedzieć sobie „Tak – to ja – taki właśnie jestem, tak wyglądam i tak się czuję”. Bez tego ani rusz.

Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim życiu, to to zmień! Jakie to proste i… banalne. Prawda jest taka, że zmiany wcale nie przychodzą łatwo, a często nawet nie wiemy od czego zacząć. Dobrze na samym początku dokonać rachunku sumienia – możemy się trochę „zanalizować”… Weźmy kartkę i wypiszmy na niej to, jacy jesteśmy – jaki mamy charakter, jak wyglądamy – potem część z tych cech zaznaczmy na zielono („to dobra cecha”) albo na czerwono („nie lubię tego, to zła cecha”). Postarajmy się ocenić obiektywnie – jeżeli macie same czerwone cechy – to możecie być pewni, że wasza ocena dalece odbiega od rzeczywistości – możecie w takiej sytuacji poprosić kogoś bliskiego o pomoc – drugiej osobie na pewno pójdzie jak z płatka wymienianie waszych zalet, a wy sami zobaczycie, że wcale nie jest z wami tak źle. Ok – ale przejdźmy do tego, co wam zostanie na czerwono – to są podpunkty, których nie lubicie, które chcielibyście zmienić. Przeanalizujcie każdy z podpunktów i zastanówcie się, dlaczego dana cecha tak was irytuje i co możecie zrobić, by ją zmienić. Dziesięć kilo nawagi? Warto pomyśleć jak schudnąć – ale może podejmowaliśmy już liczne próby diet odchudzających, przejścia na zdrowie odżywianie i nie udało nam się osiągnąć celu? Musimy pamiętać o tym, że czasem potrzebujemy jednak porady specjalisty, by np. wyeliminować poważniejsze zaburzenia odżywiania. A może nasze niezadowolenie z własnej sylwetki jest zdecydowanie przesadzone? Może wciąż przechodzimy na diety, mimo że nasza waga jest w normie? Uważajmy na to, bo choroby takie jak bulimia, czyhają na słabe psychicznie osoby, które nie wytrzymują pod ciężarem kompleksów. Zastanówmy się więc przede wszystkim nad wagą problemu i nad tym, czy poradzimy sobie z tym sami, czy potrzebujemy pomocy specjalisty.  A takie cechy wyglądu jak np. zadarty nos? Zapytajmy kogoś innego o opinię – może tylko nam się nie podoba? Może dodaje naszej twarzy uroku, sprawia,  że jesteśmy nieprzeciętni? Spójrzmy na nasze odbicie w lustrze trochę łaskawszym okiem!

Nasza ocena samych siebie jest często bardzo niesprawiedliwa – jesteśmy przeważnie bardzo surowymi krytykami swojego własnego ja. Dlatego warto na samym początku zdać sobie sprawę z tego jak siebie widzimy – jaka jest nasza własna samoocena – i czym prędzej zweryfikować ją we właściwy sposób. 

Inne artykuły

Słodyczomania – czy jesteś jej ofiarą?
Para na tak! Gotuj na parze – pożegnaj się z patelnią i tłuszczem
Kobieca dieta – na co zwracać uwagę?

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w Ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka Dotacje na innowacje. Inwestujemy w Waszą przyszłość.