Niebezpieczeństwo bulimii

Ilu jest cierpiących na zaburzenia odżywiania? Liczba ta nie jest dokładnie znana. Bierze się to z tego, że część takich osób w ogóle nie zgłasza się na leczenie, a niektórym udaje się szczęśliwie dość szybko wrócić do zdrowia przy wsparciu bliskich osób, obchodząc się bez pomocy specjalisty. Szacuje się, że choruje około 4 procent osób w wieku od 19 do 30 lat. Problem bulimii w głównej mierze dotyczy młodych kobiet i dziewcząt – jest to ponad 90 procent wszystkich przypadków – fakt ten tłumaczy się wysokim (wyższym niż u chłopców) poziomem stresu, który wiąże się z osiąganiem dojrzałości płciowej, a także większą podatnością na presję otoczenia.

Bulimią nazywamy ponawiające się napady obżarstwa i następujące po nich prowokowanie wymiotów na zmianę z drakońskimi dietami. Choroba ta prowadzi do skrajnego wyniszczenia organizmu. Niestety często chora osoba zostaje ze swoim problemem zupełnie sama, bo bliscy nie zauważają, że dzieje się z nią coś złego. Leczenie opiera się przede wszystkim na psychoterapii, trwa bardzo długo i na pewno nie jest łatwe.

Musimy pamiętać, że bulimia, to  poważne zaburzenie odżywiania. Niekontrolowane napady wilczego głodu, ogromne poczucie winy, prowokowanie wymiotów i nadużywanie środków przeczyszczających i moczopędnych – ma ogromne konsekwencje dla zdrowia fizycznego i psychicznego – bulimik stopniowo pogrąża się w chorobliwej paranoi kontroli swojego ciała i tego co je, później pojawiają się zaburzenia rytmu serca., miesiączkowania, wzdęcia, zaparcia, bóle brzucha i  zawroty głowy. Na początku objawy bulimii mogą być dla innych prawie niedostrzegalne – chora osoba ma bowiem prawidłową wagę ciała lub lekką nadwagę, czasami może wystąpić słabo widoczna opuchlizna twarzy. Podobnie jak przy innych zaburzeniach odżywiania chora osoba jest skupiona tylko na jedzeniu: nieustannie czyta na ten temat, liczy kalorie, sprawdza skład produktów. Można też zauważyć, że nieraz po wspólnym posiłku znika w łazience i na różne sposoby stara się zagłuszyć charakterystyczny dźwięk zwracania pokarmu. Miewa także napady wilczego głodu, najczęściej w nocy, w samotności potrafi zjeść ogromne ilości jedzenia, uważając jednocześnie, by nikt nie przyłapał jej na gorącym uczynku. Właśnie dlatego bulimia przez długi czas może pozostawać niezauważona przez otoczenie chorego. Z tego powodu bulimiczki często zgłaszają się na terapię zdecydowanie za późno – bywa, że mają za sobą nawet kilka lat wyniszczającej choroby. Podstawą leczenia jest psychoterapia indywidualna lub rodzinna, często także grupowa. Ważne jest wsparcie rodziny i przyjaciół, by uświadomić choremu, że potrzebuje specjalistycznej pomocy.  

Inne artykuły

Słodyczomania – czy jesteś jej ofiarą?
Para na tak! Gotuj na parze – pożegnaj się z patelnią i tłuszczem
Kobieca dieta – na co zwracać uwagę?

Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w Ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka Dotacje na innowacje. Inwestujemy w Waszą przyszłość.